Przegrywamy drugi mecz finału. Capitals mistrzami MHL.

25.05.2017r.
hokej
Po pełnym emocji drugim meczu finału, zakończonym efektownymi przepychankami, przegrywamy z Warsaw Capitals 2:6. Ten wynik oznacza zakończenie tegorocznych rozgrywek i mistrzostwo Capitals. Gratulujemy zwycięzcom, a myślami jesteśmy już w przyszłym roku!

Hat-trick Vovy niewystarczający. Szczegóły pierwszego meczu finału MHL.

15.05.2017r.

 hokej

5:6

(1:3, 2:2, 2:1)

 hokej

Legion Warszawa

 

Capitals 
Warsaw
 


Przegrywamy pierwszy mecz finału MHL z Warsaw Capitals

15.05.2017r.

hokej


Kolejny wyrównany pojedynek finałów MHL. Tym razem ulegliśmy zespołowi Warsaw Capitals 5:6 (1:3, 2:2, 2:1). Walczymy dalej! Szykujemy się już na kolejny mecz, który odbędzie się 21.05 o godz. 15:30 na arenie warszawskiego Torwaru. Zamierzamy przedłużyć zmagania aż do czerwca!

Pełen terminarz finałów przygotował nasz kibic i sympatyk z Dublina Jarek Podoba. Dzięki!

hokej

 

Legion w finale MHL!!!

12.05.2017r.

hokej


Jesteśmy w finale MHL! Ostatni mecz półfinału wygrywamy 6:5. Dziękujemy za piękną i wyrównaną walkę HUKSom.

Takie emocje jak w meczu rozegranym 11 maja na Torwarze może zapewnić tylko hokej. Zaczęliśmy bardzo mocnym uderzeniem. Już w pierwszej akcji, w pierwszych trzydziestu sekundach, zdobyliśmy otwierającą bramkę. To był dokładnie ten push za jakim tęskni Mariusz Czerkawski komentując mecze polskiej reprezentacji w TVP. Poszliśmy za cisem. Kolejne minuty pierwszej tercji przyniosły kolejne bramki. Pierwsza część gry zakończyła się finalnie wynikiem 4:1. Druga tercja to twarda i nieustępliwa walka. HUKSi zagrali z większym skupieniem i na drugą przerwę schodziliśmy z wynikiem 5:2. Trzecia tercja to odrodzenie HUKSów. Wstali jak feniks z popiołów. Straciliśmy dwie bramki i zaczęło się robić gorąco. Jest 5:4. Dzięki indywidualnemu popisowi Wańka, który oszukał dwóch obrońców i bramkarza znowu odskakujemy na dwa punkty. Na dwie minuty przed końcem meczu łapiemy karę. Szczwani HUKSi ściągają bramkarza i znowu pada kontaktowa bramka. Emocje jak w Katowicach w ’76. Na szczęście nikt nie trafia już do bramki. HUSKI do tej strzeżonej doskonale przez Olega, my do tej bez bramkarza, za którego wyjechał dodatkowy atakujący.

 

hokej

hokej